Tylko szybkość…

Dziś bardziej drażniąco. Chwytając za ego. Wytykając błędy. Wskazując coś co wydaje się tak oczywiste i proste. Coś co nie koniecznie związane jest z bieganiem, ale z prędkością jak najbardziej. Będzie o tym jak to wciskamy bezmyślnie pedał gazu w podwozie naszych oczek w głowach.

Na drodze jestem ja i Pan Kowalski. Ja jako przeciętny  kierowca na przeciętnej trasie w przeciętnym autku. Zwykły zawalidroga, toczący się leniwie brzegiem jezdni. Natomiast Pan Kowalski jest w tym opowiadaniu mistrzem refleksu. Mentorem wyczucia i jeźdźcem ośmiuset konnej be-em-ki. Cień jego doświadczenia przyćmiewa nie jednego tira na drodze, a jeszcze żaden zakręt nie ważył się krzywić na jego widok.

Taka sytuacja. Ja jadący 70-80km/h. Pan Kowalski, toczący walkę ze swoim rydwanem by zwolnić, włącza „klimatronik na maks” by nieco schłodzić sytuację. Tak, oczywiście. Jedzie za mną nie mając sposobności by wykonać manewr, który to ostatecznie udowodni jego wyższość na tej arenie. Tak nie może być, że nędzne Clio jedzie poniżej dozwolonej maksymalnej prędkości, niwecząc cały zapał koni uwięzionych pod stalową maską tytana.

Śmieszy mnie to. Najbardziej druzgocące jest to, że większość osób które mijam na mojej 30’to kilometrowej trasie do pracy jedzie pędzi by zyskać te 5-10minut. Czasami mam wrażenie, że biorę udział w jakimś komicznym przedstawieniu, a przed sobą mam kiepskiej formy popisy kaskaderskie. Wyprzedzanie na zakrętach, na czołówkę, na żyletkę, na bazie… Średnio raz w tygodniu mam okazję podziwiać pogięte efekty drogowych wirtuozów. Tylko po co? 

Tak, ja jadę wolno. Nie zbliżam się do przez wielu upragnionej granicy 90km/h. Nie wydaje mi się też bym musiał traktować ją jako wymóg mojego licznika. Nie uwierzę też, że sprawiam zagrożenie na drodze, co często się słyszy. Wolna jazda sprawia, że na drodze jest mniej bezpiecznie. Oczywiście, że tak! Jest! Szczególnie gdy krety jadący 120km/h lub więcej mija jak żabka autka jedno po drugim. Boi się zwolnić bo jak już np za takim mną stanie to będzie musiał tak samo wolno jechać. Przecież to nijak się nie ma do jego mega wypas autka.

Teraz pewnie pojawia się druga rzesza mówiąc, że płaczę bo mam kiepskie auto. Spoko. Może i tak, ale gdy jadę drugim autkiem, konkretniej Golfem V 1.9 TDI z napędem 4×4, to też mnie jakoś specjalnie nie kusi by używać turbiny gdy nie ma jakiejś specjalnej potrzeby.

Teraz podejdę do tematu inaczej. Pomyślmy przez chwile o wspomnianym wcześniej Clio. Jest małe i pali różnie, a w zasadzie ma na to duży wpływ jak jeżdżę. Jak jadę oszczędnie – 4.5-4.6 – jak nieco szybciej – 6.5-6.7. Może portfela to nie urywa, ale do pracy dojeżdżam codziennie. Po użyciu sprytnego narzędzia jakim jest kalkulator mogę łatwo policzyć, że oszczędnie jeżdżąc zużywam 32% mniej paliwa. Mało?

Z uwagi na to, że do pracy jeżdżę codziennie, paliwo troszeczkę kosztuje. Orientacyjnie powiem, że miesięcznie jest to koszt około 500 zł przy jeździe nieoszczędnej. Bardzo prosto jest znów użyć kalkulatora by dowiedzieć się, że oszczędna jazda zwróci mi około 150zł. Co miesiąc. W tej sytuacji mam pytanie do wszystkich Kowalskich. Codziennie zyskujecie 10 minut przed i po trasie. W sumie 20 minut dziennie. Na co przeznaczacie te super cenne zaoszczędzone minuty? Bo ja na zarabianie:) Dostaje za nie miesięcznie 150zł.

Oczywiście, są i takie sytuacje, że gaz w podłodze Twoim przyjacielem. Jednak nie uwierzę, że wszyscy mnie mijający jadą z urwaną ręką sąsiada do szpitala, czy z rodzącą żoną.

Pozdrawiam też wszystkich tych, którzy:

  • potrafią mnie sensownie minąć nie trąbiąc
  • jechać takim tempem jak ja i nie spinać się
  • jechać do pracy rowerem i zarabiać 500zł miesięcznie:D

Do zobaczenia na trasie!:)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s