Bieg charytatywny! Walczymy z rakiem!

Pogoda w kratkę.  Ewidentnie pozbawiony jakichkolwiek chęci do życia. Zmęczony tygodniem i piątkiem trzynastego. Bez większych emocji wypijam kawę. Dostaje reprymendę od żony za brak jakichkolwiek oznak uśmiechu na twarzy. Denerwuję się? Nie. Chyba.

Kolejny kamień milowy w mojej kolekcji. Zaledwie dwa i pół miesiąca temu byłem zwykłym kanapowcem, a to właśnie dziś wziąłem udział w moim pierwszym publicznym biegu.  Dziś Zielona Góra walczyła z rakiem, wspierana oczywiście przez grono organizatorów i sponsorów. Wraz z nią walczyłem również ja.

By nie rozpisywać się tu o tym jak prażyło mnie słońce, czy o tym jak piasek skutecznie próbował mnie zatrzymać, napiszę krótko. Uczucie genialne! Zupełnie inaczej jest biec z taką masą ludzi. Było nas ponad 800 osób. Genialne! Polecam!

Z rzeczy które ostatnio się u mnie wydarzyły, odnośnie biegania oczywiście, to głównie nowe rekordy. Poprawiłem swój rekord na 10km schodząc do czasu mniejszego niż godzina. Systematyczność popłaca jak to wspomniał jeden z moich biegających kolegów. Analogicznie dystans 5km pokonał się poniżej 30 minut co mnie również bardzo cieszy.DSC_0314

Tyle na dziś, nie ma co marudzić, bo weekend wygląda dość przyjemnie. Na koniec moje zdjęcie z  moim najwspanialszym kibicem! Który to wcale nie zjada mojego medalu 😀

 

Do zobaczenia na trasie! 🙂

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s