Dążyć do celu. Nie dać się złamać!

Każdy z nas ma dni, w których nawet wstanie z łóżka traci sens. Każdy z nas wątpi, ma ochotę zrezygnować, rozstać się z tematem. Nie każdy z nas ma w sobie to coś co daje mu siłę. Nie każdy z nas ma wokół siebie ludzi, którzy ładują jego akumulatory na drodze do celu.

Tak jak ja.

Witam Ciebie w nowym miejscu. Delikatna zmiana, która delikatna była tylko z nazwy. Zmieniło się wiele i mam nadzieję, że tylko na dobre. Ważnym w dzisiejszym poście jest to o czym pisałem jakiś czas temu. Cel w większości przypadków ma wiele mniejszych dróg w prawo czy lewo, które też trzeba odwiedzić. Krok po kroku wprowadzę Cię w to co nazwałem zmianami.

Pierwsze duża zmiana to przesiadka z blogger’a na wordpress. Zmiana istotna dla mnie na tyle, że w końcu nie czuje aż tylu ograniczeń jako programista. Może web-development nie jest moją super mocną stroną, to i tak mam tu coś więcej do powiedzenia. Zdecydowałem również przesiąść się na swój hosting, by być bardziej niezależny. Problemem jaki sobie postawiłem było utworzenie domeny, w której będzie można zdziałać coś więcej. W tym oto miejscu pojawia się moja żona (której jestem za to mega wdzięczny), która w zasadzie wymyśliła zarówno nazwę domeny jak i dała mi pomysł na logo. Najzabawniejsze było, że do opisania logo wystarczyło Jej jedno słowo: „sznurówka”! Mam nadzieję, że w przyszłości OurRun poszerzy horyzonty i poszerzy perspektywę. Cel poboczny nr. 1 – ułatwiać Wam odbiór mojego tego czegoś.

Mam nadwagę i nie mam zamiaru tego ukrywać. Z resztą ciężko jest to ukryć, bo widać. W związku z tym moje stawy są narażone na dużo więcej wrażeń niż te, o których myślałem planując treningi. Koniec końców otrzymałem co o co prosi każdy, kto nie wie co robi – reprymendę w postaci mini kontuzji obu kolan. Postanowiłem poważniej podejść do tematu i poradzić się lekarza. Staram się wszystko opisywać tu na blogu, dlatego wydaje mi się, że muszę być poważny szczególnie jeżeli chodzi o zdrowie. Efekt wizyty wskazał na przetrenowanie. Otrzymałem suplement diety na regenerację mazi stawowej i ścięgien. Oczywiście spotkałem się już z opiniami, że buty są ważne. Później Internet wydał swoją na temat różnych rodzajów stóp. Według testu domowego mam stopę „normalną” cokolwiek to znaczy i od tego momentu nie interesuję się tematem zmiany butów, a co za tym idzie – nie biegam. Nie biegam i jest mi z tym źle.  Codzienne treningi skupiają się obecnie na wzmocnieniu kolan. W Internecie jest cała masa ćwiczeń jakie można wykonywać, dlatego zainteresowani na pewno coś dla siebie znajdą. Przypominam, że najprostsze przysiady czy tzw. rowerek daje czadu. Bardzo ekscytujące i pełne rywalizacji jest siadanie pod ścianą na czas. Najprościej to ujmując siadamy pod ścianą tak jakbyśmy siedzieli na krześle. Za jego oparcie służy nam ściana, a pupa lewituje w powietrzu utrzymywana siłą nóg. Każda sekunda zachęca do zakończenia. Polecam!

Na dzień dzisiejszym moje treningi to marsz i ćwiczenia na kolana. Dodatkiem stał się również rower, który pozwoli na odwiedzanie miejsc, w które planuje w przyszłości pobiec. Nic na siłę i ciągle do przodu. Cel nr. 2 – wzmacnianie, wzmacnianie, wzmacnianie.

Doszedłem do wniosku, że dopóki nie zacznę znów choć truchtać, czy też oznaczać treningów w endomondo jako bieganie, nie będę zamieszczał informacji o treningach w postach na blogu. Oczywiście to co się ze mną dzieje po tamtej stronie mocy, możecie na bieżąco śledzić na moim profilu:)

Do zobaczenia na trasie!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s